Wiadomości ogólne

Od najdawniejszych czasów starano się ustalić wyraźną granicę między zdrowiem a chorobą, czyli między zjawiskami fizjolo­gicznymi, tj. prawidłowymi, a patologicznymi – zmienionymi, niepra­widłowymi. Do dziś sprawy tej nie rozstrzygnięto ostatecznie, podob­nie jak nie wyjaśniono w pełni podstaw procesów życiowych. Oprócz rozważań teoretycznych, definicyjnych, zawsze starano się dać odpo­wiedź na pytanie: czy leczyć i jak leczyć?

Obecnie, zgodnie z definicją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), pod pojęciem zdrowia rozumie się stan pełnego dobrego samopo­czucia fizycznego, psychicznego i socjalnego, a więc stan, w którym budowa i czynność wszystkich tkanek i narządów są nie tylko prawid­łowe, ale zapewniają również wewnętrzną równowagę i zdolność przy­stosowania się do otaczających warunków, w tym również społecz­nych. Z punktu widzenia medycyny każdy stan wykraczający poza wy­żej wymieniony jest chorobą.

W przeciągu wieków istotę choroby ujmowały liczne hipotezy wy­chodzące z przeciwstawnych założeń: racjonalistycznych albo empi­rycznych, mechanistycznych czy też teleologicznych, czynnościowych lub morfologicznych, starające się określić chorobę i sprowadzić ją do zaburzeń najbardziej podstawowych procesów życiowych.

Najstarszą teorię choroby, humoralną (łac. humor — płyn, sok), stworzył największy lekarz starożytności – Hipokratesz Kos (ok. 460-377 p.n.e.), uznający za podstawowe substancje organiz­mu cztery soki: krew, żółć, tzw. czarną żółć wytwarzaną (według Hipokratesa) w śledzionie i śluz. Prawidłowy stosunek tych płynów miał decydować o prawidłowych czynnościach organizmu, natomiast prze­waga któregoś z nich miała wywoływać chorobę. Mimo iż współczesna medycyna jest daleka od przyjęcia koncepcji Hipokratesa, to o żywot­ności tej koncepcji świadczą niektóre założenia akceptowane przez wielkich lekarzy XIX i XX w. — Rokitansky’ego i Pawłowa oraz duże analogie z dzisiejszą nauką o konstytucji (temperamentach) człowieka: sangwinicznej (od łac. sanguis – krew), cholerycznej (od grec. chole – żółć), melancholicznej (od grec. melas chole — czarna żółć) i flegmatycznej (od grec. phlegma – śluz).

Konstytucja — będąca zespołem właściwości organizmu wa­runkujących sposób jego reagowania na czynniki środowiska ze­wnętrznego — decyduje o większej lub mniejszej skłonności do wystę­powania pewnych chorób (konstytucjonalnych), a poza tym ma wpływ na rozwój każdej choroby (inne reakcje różnych typów konstytucjonal­nych na te same bodźce, różne zdolności przystosowawcze, inny prze­bieg procesów chorobowych).

Przeciwstawną teorię stworzył rzymski lekarz i filozof – Asklepiades (ok. 120 — 56 p.n.e). Odrzucał on tłumaczenie choro­by „niepomyślnym stanem soków”; przyjmował, że jest ona skutkiem zmian w atomach i przestrzeniach między atomowych, uznając za naj­ważniejsze te zmiany, które zachodzą w częściach stałych organizmu. Teoria ta, zwana solidystyczną (łac. solidus — twardy, sta­ły), była pierwszą teorią komórkową o zjawiskach choro­bowych.

Twórca szkoły jatrochemii (gr. iatros – lekarz) – Paracelsus (1493 -1541) za podstawę czynności organizmu uważał procesy chemiczne, stąd też wszelkie zmiany w pro­porcjach lub w położeniu substancji w tkankach miały prowadzić do zaburzeń chorobowych. Twierdził przy tym, że choroba jest opanowa­niem przez obce potęgi duchowe osobliwego pierwiastka życiowego — ducha osobniczego, nazwanego przezeń archeuszem. Uj­mował on więc zjawiska patologiczne jako procesy dy­namiczne (podobnie jak współczesna medycyna), ale nie materialistycznie, a wręcz spirytualistycznie. Szkoła ta stanowiła niejako przedłużenie teorii humoralnej.

Inna szkoła, jatromechaników, której twórcą był włoski le­karz Santorio Santorio (1561 -1636), opierała się na założeniach solidystycznych. Określała ona chorobę jako „stan nieprawidłowej masy (ciężaru) ciała, jego ciepłoty, częstości tętna i innych zjawisk dających się zmierzyć”. Takie stanowisko, aczkolwiek bardzo nowo­czesne, ale zależne od niedoskonałych metod pomiarowych, w niewiel­kim tylko stopniu mogło uściślić istotę choroby.

Zasadniczy przełom w spojrzeniu na istotę choroby nastąpił dopiero w XIX w. Pojawiły się wówczas dwie przeciwstawne doktryny: unowocześniona przez Karola von Rokitansky’ego (1804 —1878) teoria humoralna i opracowana przez Rudolfa Virchowa (1821 -1902) teoria komórkowa. Rokitansky zakładał, że wszystkie komórki organizmu powstają z blastemy — nieupostaciowanej materii we krwi i tu trzeba szukać zmian patologicznych.

Zdawał sobie przy tym sprawę, że istnieją choroby bez zmian organicz­nych, ale uważał, że zjawisko to mogą wyjaśnić przyszli badacze zaj­mujący się chorobami krwi i układu nerwowego. Było to nowatorskie i postępowe spojrzenie na zjawiska chorobowe, ujmujące je w sposób kompleksowy, z podkreśleniem roli regulujących układów organizmu: hormonalnego — działającego za pośrednic­twem specjalnych substancji wydzielanych do krwi — hormonów — i regulującego wszystkie procesy fizjologiczne oraz ściśle z nim związa­nego układu nerwowego. Podobne poglądy reprezentował wielki fizjolog francuski Claude Bernard (1813 — 1878), który uza­leżniał stan czynnościowy, a więc i patologiczny organizmu nie tylko od stanu morfologicznego komórek, ale i od współdziałania narządów między sobą.

Próbą racjonalnego ujęcia choroby była teoria Virchowa. Według tej teorii przyczyną choroby są zmiany w ko­mórce, która jest podstawową jednostką budowy organizmu i stanowi właściwe podłoże wszelkich procesów fizjologicznych, a więc i choro­bowych. Natężenie zmian w danym narządzie zależy zatem od liczby komórek objętych procesem patologicznym. Teoria komórkowa prowa­dziła do skonkretyzowania i zmaterializowania zjawisk chorobowych, jednakże uwzględniała tylko statyczne zmiany w odczynach ustroju, pomijała natomiast ogólnoustrojową regulację zachodzących proce­sów.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.